XXI OMSK SUPRAŚL 2018 – 88,5 km
28 lipca – 4 sierpnia 2018 r.
Hasło reklamowe : Spływ zarośniętymi rowami melioracyjnymi północno-wschodniej Polski
W 2018r. międzynarodowość spływu po raz pierwszy podkreśliła obecność Hiszpanii!
OMSKowaliśmy w 21 osób i pies (Ridgi), wielonarodowościowo (Polacy, Niemcy, Francuz i Hiszpan, acha i Kaszub …):
*w kajakach: Asia&Daniel; Gosia&Max; Lech&Nacho; Paweł&Benek; Michał&Wojtek; Andreas&Mathias; Tom&Richi; Rałał&Bogdan; Tom&Greg;
*na rowerach: Piotr; Krzyś; Adrian;
*w samochodzie: Marek;
28.07.2018 – sobota.
W sobotnie popołudnie od 14.30 zjeżdżaliśmy się w Hotelu Korona Park w Klewinowie kilkanaście kilometrów od Białegostoku https://koronapark.pl/ . W Supraślu nie udało mi się zarezerwować noclegów z powodu braku miejsc we wszystkich hotelach, pensjonatach oprócz najdroższego Hotelu Supraśl. Pierwsi dotarli Paweł i Benek! W podróży z Warszawy ekipa Joasi miała „wulkanizacyjną” przygodę … O godz. 18.30 rozpoczeliśmy naszą uroczystą kolację oczekując na spóźnialskich z Warszawy w 2 samochodach. Ucztowaliśmy w 22 osoby, bo dotarł do nas na kolację Marek z Białegostoku … O 23.00 Grzesiek rozgonił towarzystwo do łóżek, choć tak naprawdę to nie wiadomo kiedy zasnęli ? No i kto z kim ???
Najważniejsze wydarzenia spływu:
*ding-dong” jako toast w Klewinowie i nie tylko w Klewinowie
*przygoda ze złapaną gumą w Asi samochodzie w drodze z Warszawy / pomoc rodziny Rafała
*”Polish jungle” na pierwszym i częściowo drugim etapie
*aktywności wieczorne na wysokim poziomie
*dużo, choć nie najwięcej komarów
*napuchnięty (nalany) Adrian leczony sterydami dożylnymi w ośrodku zdrowia w Supraślu
*ambulans obozowisku
*bezzębna kandydatka szukająca męża w Załukach
*jedyny jak dotychczas spływ bez żadnego odcinka śródleśnego
*odwiedziliśmy najstarszy i jednocześnie najmłodszy, największy i jednocześnie najmniejszy zamek na Podlasiu – bo jedyny (Tykocin)
*zagubiony iPhone i okulary Toma
*Ridgy super pływak !
*wyszukana kuchnia obfitująca w ryż, kaszę, makaron, ziemniaki … z wkładkami witaminowymi (sałatki)
29.07.2018 – niedziela
Po śniadaniu w Hotelu Korona Park udaliśmy się na całodzienną wycieczkę po okolicy. Odwiedziliśmy:
– Choroszcz – Pałac Branickich – (Muzeum Wnętrz Pałacowych, ale oglądaliśmy tylko zewnątrz);
– Tykocin – kościół pw. Św. Trójcy, Wielka i Mała Synagoga, Rynek, Alumnat, Zespół Klasztorny Bernardynów, Zamek, Pomnik Stefana Czarnieckiego i Orła Białego;
– Kiermusy – Ostoya żubra;
– Supraśl – Muzeum Ikon (niestety nie było biletów), dawny pałac Buchholtzów z XIX w., zespół klasztorny pobazyliański: dawny pałac archimandrytów z lat 1635-55, barokowa brama wieżowa z XVIII w., budynki klasztorne z XVIII w., późnogotycka cerkiew Zwiastowania NMP z 1511 r., kościół Świętej Trójcy z 1865 r., stara drewniana karczma z XVIII/XIX w., zabytkowe domy tkaczy z XIX w.;
Popołudniu ok. 17.00 rozbiliśmy namioty w gospodarstwie właściciela wypożyczalni kajaków w Nowodworcach ul. Lipowa 6. (nasza wypożyczalnia : Kajakiem po puszczy http://kajakiempopuszczy.pl/ )
Wieczór spędziliśmy przy ognisku piekąc kiełbaski i jedząc bigos przygotowany przez właścicieli.
30.07.2018 – 03.08.2018 – poniedziałek / piątek
Po śniadaniu w Nowodworcach kierowcy odwieźli kajakarzy do Gródka. Decyzja o wypłynięciu właśnie z Gródka była trudna. Rzeka przedstawiała się jak „zarośnięty rów melioracyjny północno-wschodniej Polski” – tak Tomasz określił Supraśl w tym odcinku … Później, pomimo przedzierania się przez trzciny i roślinność porastającą rzekę, odcinek okazał się bardzo ciekawy !
30 lipca – poniedziałek (21 km) : Gródek 0,00 km – Załuki 21,0 km
31 lipca – wtorek (18 km) : Załuki 21,0 km – Krzemienne 39,0 km
1 sierpnia – środa (15 km) : Krzemienne 39,0 km – Pólko 54,0 km
2 sierpnia – czwartek (23 km) : Pólko 54,0 km – Dobrzyniewo Fabryczne 77,0 km
3 sierpnia – piątek (11,5 km) : Dobrzyniewo Fabryczne 77,0 km – ujście Supraśli do Narwi 88,0 km / Narwią pod prąd do Złotorii (0,5 km)
Rzeka Supraśl o długości 108,3 km jest prawobrzeżnym dopływem Narwi i uchodzi do niej w okolicy miejscowości Złotoria. Jej źródła zlokalizowane są na północ od wsi Topolany, na obszarze rozległego torfowiska. Supraśl, mimo że odcinkowo była regulowana ma charakter rzeki naturalnej, meandrującej. W brzegu i nurcie są liczne kryjówki faszyna, korzenie, gałęzie, zwalone drzewa. Brzegi na większości odcinków są słabo pokryte drzewami. Szerokość Supraśli waha się od 6 do 25 metrów, a średnia głębokość wynosi 1,5 m. Dno rzeki stanowią: piasek, żwir i kamienie. W zlewni rzeki znajduje się Park Krajobrazowy Puszczy Knyszyńskie z siedzibą w Supraślu. Obejmuje on swoimi granicami przeważającą część Puszczy Knyszyńskiej – jednego z najlepiej zachowanych kompleksów leśnych w Polsce.
Nasza spływowa ekipa liczyła 21 osób i była podzielona na grupy:
GRUPA CENTRALNA : Joasia, Lech, Adrian, Rafał, Piotr
GRUPA ZACHODNIA : Krzyś, Wojtek, Michał, Tomek, Grzesiek oraz Marek
GRUPA ZAGRANICZNA : Andreas, Mathias, Thomas, Nacho, Daniel
GRUPA WSCHODNIA : Gosia, Max, Paweł, Benek, Bogdan
Marek zaoferował, a może raczej zaofiarował się ponownie jako nasz spływowy driver.
Naszą ostatnią spływową i pierwszą białoruską noc (03/04 sierpnia 2018) spędziliśmy w Sokółce w EMEF Centrum Szkoleniowo-Serwisowym. Uczciliśmy zakończenie spływu i początek naszej białoruskiej eskapady uroczystą kolacją w hotelu. Dotarli do nas Robert, Tomki z Gdyni oraz Jacek. Byli z nami również rodzice Andreasa. Na szczęście wrócił z białostockiego SORu również Daniel.
04.08.2018 – sobota. Po śniadaniu ok. 9.30 rozjechaliśmy się do domów i wyjazd pospływowy BIAŁORUŚ 2018.
Koszt spływu wyniósł : 585 PLN.











































































































