Litwa, Łotwa, Estonia 2010

2010 – LITWA, ŁOTWA, ESTONIA – podbój krajów nadbałtyckich.

Termin : 31.07.2010 – 08.08.2010r.

Trasa ( 1935 km): Goniądz – Augustów – Żarnowo II – Kowno (Kaunas) – Szydłów (Šiluva) – Kłajpeda (Klaipeda) – Połąga (Palanga) –  Lipawa (Liepaja) – Kuldiga – Jurmała (Jūrmala) –Sigulda – Cesis – Tartu – Tammemaē (Törve) – Tallin (Tallinn) – Parnawa (Pärnu) – Ryga (Riga) – Kiejdany (Kėdainiai) – Góra Krzyży (Kryžių kalnas) – Mariampol (Marijampole) – Żarnowo II

Uczestnicy (12 osób) :
1 samochód (Max, Michał B., Michał D., Marek G.);
2 samochód (Marek MM., Krzysiu Mic., Marek Z., Krzysiu Mar.);
3 samochód (Paweł, Benek, Tomek, Grzesiek).

Sobota – 31.07.2010r. – Goniądz – Kowno (230 km).    
Po zakończonym spływie na Biebrzy, pożegnalnym śniadaniu z niektórymi spływowiczami, ruszyliśmy na następny etap wspólnych wakacji – podbój krajów nadbałtyckich : Litwy, Łotwy i Estonii.
Pod Augustowem w Żarnowie II, po spotkaniu z Markami M. i G., Krzysiem Mar. oraz Slamą i przepakowaniu samochodów ruszyliśmy w kierunku litewskiej granicy i Kowna. Po drodze zatrzymujemy się w niewielkim litewskim miasteczku – Kalvarija nad Szeszupą. W Kownie natomiast krążymy wokół naszego hotelu nie umiejąc zaparkować. Z hotelu Park Inn Kaunas wszyscy jesteśmy zadowoleni. Niektórzy w ostatniej chwili zmieniają u kierownictwa wyjazdu przydzielone pokoje. Chyba rodzi się jakiś romans ? … Ale zanim na dobre się rozwinie idziemy zwiedzić miasto.
Kowno ze swoimi 430 tysiącami mieszkańców, pięknie położone na wzgórzach nad Niemnem i wpadającą do niego Wilią jest drugim po Wilnie najważniejszym miastem Litwy. Spacer po posiadającej zwartą zabudowę Starówce (Senamiestis) przeplatamy zwiedzaniem Zamku Kowieńskiego, Ratusza, Pałacu Prezydenckiego, Baszty Młynarza oraz Bazyliki Archikatedralnej świętych Piotra i Pawła i Kościołów Św. Jerzego, Św. Mikołaja, Św. Franciszka Ksawerego, Trójcy Świętej.

Niedziela – 01.08.2010r. – Kowno – Kłajpeda (210 km).
Pokonujemy zaplanowaną trasę autostradą A1 zjeżdżając na godzinę do Szydłowa (Šiluva) – „żmudzkiego Lourdes” – wyprzedzającego w popularności wileńską Ostrą Bramę. Jest to jednak dość głucha wieś zamieszkiwana przez około 800 osób w niczym nie przypominająca skomercjalizowanych sanktuariów europejskich. Najbardziej czczone miejsca czyli obraz Matki Boskiej Szydłowskiej i odcisk stopy Madonny są łatwo dostępne i zupełnie nie pilnowane. Po dotarciu do Kłajpedy odbywamy dość długi spacer z naszego hotelu Park Inn do centrum, gdzie witają nas tłumy – nie wiemy z jakiego powodu. Do portu zaglądamy z daleka przechadzając się Starym Miastem.

Poniedziałek – 02.08.2010r. – Kłajpeda – Lipawa (100 km).
Krótki odcinek do pokonania. Piękna słoneczna pogoda. Zatrzymujemy się po drodze w Połądze na litewskiej riwierze, gdzie spacerujemy po Parku Botanicznym, w który wkomponowany jest Pałac Tyszkiewiczów. Umiarkowane wrażenia. Do Lipawy docieramy dość wcześnie, rozlokowujemy się w Hotelu Liva i udajemy do całkiem niedalekiej restauracji na obiadokolację. Idąc tam nie podejrzewaliśmy, że będzie to najsmaczniejszy posiłek całego naszego wyjazdu. Szkoda, że nie pamiętam nazw dań kuchni łotewskiej, które spożywaliśmy… Spacer po Lipawie – portowym mieście z urzekającą starówką, ewangelickim kościołem Trójcy Świętej, luterańskim kościołem św. Anny i typowymi kurlandzkimi spichlerzami. Tym razem nocujemy w pokojach 4-osobowych, jest weselej …

Wtorek – 03.08.2010r. – Lipawa – Sigulda (270 km).
Wtorkowa trasa podzielona zostaje na 3 etapy. W pierwszym etapie docieramy do Kuldigi – osady znanej już w średniowieczu pod nazwą Bandava i stanowiącej jedno z centrów plemiennego państewka Kurów. W latach 1596 – 1616 byłą stolicą Księstwa Kurlandzkiego. Jest to urocze, klimatyczne miasteczko z brukowanym placem Ratuszowym i wymienianą podczas naszej wizyty kostką brukową na przecinającej Starówkę ulicy Liepajas. Po Krzyżackim zamku nie ma już śladu, ale każdy z nas na zawsze zapamiętał progi skalne Ventas rumba. Wody Widawy (Venty) gwałtownie spadają tam z dwumetrowych stopni tworząc widowiskowe kaskady na całej szerokości (110 m). Obserwowaliśmy je również z Kuldigas (Vecais) Tilos – mostu z czerwonej cegły wzniesionego w latach 1873-1874.
Drugi etap to Jurmała, co po łotewsku oznacza morski brzeg. Jest to znany ośrodek wypoczynkowy i uzdrowiskowy słynący z łagodnego mikroklimatu, sosnowych lasów, źródeł mineralnych i borowin. My zasmakowaliśmy natomiast rosyjskiej kuchni w Slāvu restorāns.
Trzeci etap kończymy docierając do Siguldy nad rzeką Gaują, jednego z najczęściej odwiedzanych ośrodków turystycznych Łotwy, znajdującego się w Parku Narodowym Gaui (rok założenia 1973). Na nocleg zatrzymaliśmy się w Livkalns Guesthouse, pensjonacie, którego właścicielom absolutnie nie zależało na tym, aby na nas zarobić (nie chciano obsłużyć nas w restauracji).

Środa – 04.08.2010r. – Sigulda – Tammemaē (Törve) (200 km).
Niezapomniany dzień pełen atrakcji zarówno jeszcze na Łotwie jak też już i w Estonii. Sigulda (kompleks ruin zamku siguldzkiego, Jaskinia Piotra). Turaida (Turaidas Muzejrezervats, Jaskinia Gutmana). Cesis (ruiny zamku inflanckiego, kościół św. Jana oraz konsumpcja przy wyjeździe z miasta w Cēsu krodziņš „Glendeloka”).
Tartu – estońskie miasto, które w latach 1583-1625 należało do Polski, a jego flaga jest bardzo podobna do polskiej. Przekazał ją miastu król Stefan Batory w 1584 roku wraz z przywilejami miejskimi z 9 maja. W czasie okupacji radzieckiej Estonii Tartu było miastem zamkniętym, w którym obcokrajowcy nie mogli zostawać na noc.
Tracimy trochę czasu i nadrabiamy kilometrów w poszukiwaniu Trofee Hotel. To wszystko jednak zostaje nam zrekompensowane uroczą kolacją z piwem i dziczyzną serwowaną przez Romana z gołymi pośladkami.

Czwartek – 05.08.2010r. – Tammemaē (Törve) – Tallin (185 km).
Po noclegu w przeuroczym Trofee Hotel, wśród szumu lasu i rzeki spieszymy się do stolicy Estonii … bo jest tam czym oko cieszyć ! Mury obronne, Górne i Dolne Miasto, Kadriorg … za mało czasu … Hotel Reval Park & Casino rozczarowuje nas.

Piątek – 06.08.2010r. – Tallin – Ryga (310 km).
Tallin żegna nas prawie jesienną pogodą, ale w czasie całej naszej podróży do Rygi jest słonecznie. Zatrzymujemy się dwukrotnie.
Pierwszy raz na dłużej w letniej stolicy Estonii – Parnawie, gdzie w czasie spaceru po mieście zwiedzamy cerkiew św. Katarzyny i relaksujemy się na ławeczkach bulwaru nadmorskiego.
Drugi postój robimy już na plaży nad Zatoką Ryską. Śmiałkowie sprawdzają temperaturę wody w Bałtyku.
Bez większych problemów odnajdujemy nasz hotel w Rydze – Romantic. Niestety do najromantyczniejszych nasz pobyt w tym hotelu nie należy. Markowi i Krzysiowi trafia się „super apartament” z sauną … a nam wszystkim trafia się super udana noc zdominowana ostrą jednostronną wymianą zdań z recepcjonistką.
Pomimo wszystko ryska Starówka urzekła nas … na zawsze !

Sobota – 07.08.2010r. – Ryga – Mariampol (320 km).
Szybko opuszczamy Romantic Hotel. Chcę na zawsze zapomnieć to miejsce. W drodze do Mariampolu zatrzymujemy się w Kiejdanach i na Górze Krzyży.
Kiejdany nad Niewiażą to jedno z najpiękniejszych miast Litwy oraz pomnik potęgi Radziwiłłów. Dzięki zaradności Marka Z. spożywamy tam pyszne cepeliny.
Góra Krzyży stała się znana po 7 września 1993r., kiedy to Papież Jan Paweł II odwiedził to miejsce i odprawił mszę św. W 1994r. ustawiono tu ogromny krzyż, który Jan Paweł II ofiarował Litwie. Obecnie na Górze Krzyży znajduje się ponad 50 tysięcy różnego rodzaju i wielkości krzyży.
Po dotarciu do ekskluzywnego hotelu Europa Royale Marijampole udajemy się na krótki spacer po niezbyt ciekawym mieście ostatecznie lądując w hotelowej restauracji. Biesiadowanie (o dziwo bardzo tanie !) trwa kilka godzin.

Niedziela – 08.08.2010r. – Mariampol – Żarnowo II (110 km).
Niestety od rana czujemy już presję końca wyjazdu. Śniadanie wykwintne, urozmaicone, smaczne ale żołądki już trochę zestresowane końcem wakacji. W Żarnowie II nie ma już wątpliwości. TO KONIEC.

Gdynia, dnia 21 sierpnia 2011r.

Slama pomimo deklaracji napisania wspomnień o tym wyjeździe nie podołał zadaniu przez ponad 12 miesięcy. Uczyniłem więc to osobiście. Niestety z tego wyjazdu posiadam tylko kilkanaście zdjęć cudem ocalałych z płyty otrzymanej od Krzysia i Marka z Redy. Poniżej z premedytacją prezentuję ich specjalnie dobrany wybór. Jeżeli macie ochotę, aby dorzucić do tych zdjęć jakieś inne – czekam na nie.

Grzesiek.

div#stuning-header .dfd-stuning-header-bg-container {background-image: url(http://omsk.com.pl/wp-content/uploads/2018/01/f2497.jpg);background-size: cover;background-position: center center;background-attachment: initial;background-repeat: initial;}#stuning-header div.page-title-inner {min-height: 460px;}