GRZYBOBRANIE w LOBELII 21/23 września 2018r.
„Chuć grzybobraniowa” zagoniła nas w 2018r. znowu pod Bytów do gospodarstwa agroturystycznego „Lobelia” w Pomysku Wielkim. Nie dotarliśmy w komplecie, bo Kuba się rozchorował, a Tomek zamordował Davida i pozbywał się zwłok … Poza nimi już wszyscy byli … Joasia i Monika Wilewianki, Tomki (Tetetki), Marek i Krzyś, Koniczki czyli Króliczki, Jacuś, osamotniony Wojtek oraz Tomek i Grzesiek.
Grzybów niestety nie było za dużo. Ale do super atmosfery wcale ich nam nie potrzeba.
Kilka wydarzeń czy obserwacji:
*”patola” – pozostawiliśmy po sobie 33 butelki piwa, 3 butelki wina, 2 butelki whisky i 1 butelkę wódki … i wszystkie puste, ups 🙂
*jak zwykle sprawdziły się zespołowe gry i zabawy
*do grona zasłużonych należałoby wpisać Michała i Wojtka oraz Jacka, którzy przybyli w czwartkowy wieczór na Legionów by „uwarzyć” strawę na piątkową kolację i niedzielny lunch; miała być zupa meksykańska, ale wyszła meksykańska potrawka z kurczaka … przepyszna
*gospodyni przygotowała nam smaczną obiadokolację w sobotę (ogórkowa i gulasz);
*gra w piłkarzyki wzbudzała emocje
*a największa zagadką wyjazdu, nierozwiązaną, pozostanie morderstwo na strychu !
Do zobaczenia za rok !!!













































