Grzybobranie 2011

Grzybobranie 14-16.10.2011

Grzybobranie według mądrej definicji jest to pozyskiwanie owocników grzybów ze stanowisk naturalnych. Każdy z nas od dzieciństwa był zapewne przynajmniej kilkukrotnie na takim pozyskiwaniu owocników … Od września 2006 r. grupa Trójmiejska w ramach CST organizuje coroczne wyprawy na grzyby. Dla jednych jest to rzeczywiste zbieranie grzybów, dla innych wyśmienity spacer po lesie w towarzystwie takich grzybów jak ja czy Tomek …

W krajach północnosłowiańskich masowo zbiera się wiele gatunków dzikich grzybów do celów spożywczych. W przeszłości istniały zwyczaje związane z grupowym zbieraniem grzybów, których literacki obraz znajduje się w „Panu Tadeuszu” Adama Mickiewicza.

Zwyczaj zbierania grzybów nieodzownie wiąże się z prawem do korzystania z lasu. Zbieranie możliwe jest jeżeli:

  • las jest własnością prywatną zbierającego,
  • zbierającemu przysługuje taki serwitut (w przeszłości dwór udostępniał ludności wiejskiej drewno, runo leśne, grzyby czy chrust),
  • las należy do przestrzeni publicznej (w Polsce obecnie większość lasów stanowi własność Skarbu Państwa zarządzaną przez Lasy Państwowe i każdy może w nich zbierać grzyby).

Prawo do zbierania grzybów nie obejmuje gatunków chronionych, obszarów chronionych (w tym tzw. szkółek) ani prawa do eksportu.

W polskim klimacie większość gatunków grzybów jadalnych dojrzewa w okresie od późnego lata do późnej jesieni (tj. najczęściej od sierpnia do października), w związku z czym nasze grzybobrania odbywają się także w tym czasie. Szybki wzrost grzybów wymaga utrzymującego się przez kilka dni wilgotnego podłoża (tj. wymaga deszczu).

Polacy są największymi grzybiarzami wśród narodów Europy. Według danych GUS, w roku 2004 grzyby zebrane w polskich lasach miały wartość pół miliarda złotych!

Grzyby są wszechobecne. Ocenia się, że na świecie występuje ich ok. 80 tys. gatunków. W Polsce najlepiej przebadanym pod tym względem obszarem jest Puszcza Białowieska, w której stwierdzono 3,5 tys. gatunków.

Starożytni Rzymianie uważali grzyby za „wyziewy” wilgotnej ziemi, ukazywały się przecież tak nagle, że nikt nie zauważał, z czego powstawały. Nie wytwarzały nasion i z tego powodu nie pasowały do ówczesnego obrazu przyrody. Dopiero w 1710 roku odkryto zarodniki grzybów, uzyskując klucz do zagadki rozmnażania się tych organizmów.

Dziś wiemy,  że grzyby  to organizmy  niezawierające chlorofilu  (nie są zatem roślinami) i nieposiadające zdolności do fotosyntezy. Wiele grzybów wytwarza owocniki wyrastające na obrysie kolistych kręgów. To skutek tego, że grzybnia określonego gatunku rozwija się równomiernie we wszystkich kierunkach, owocniki zaś pojawiają się na obrzeżu opanowanej przez nią strefy. Zjawisko to nazywane jest „czarcim kręgiem”.

Dla zainteresowanych przedstawiam link do ciekawej „mapy występowania grzybów w Polsce” (http://www.nagrzyby.pl/index.php?artname=mapka).

Nadszedł czas i na grzybobranie 2011. Zaplanowaliśmy je po raz pierwszy w wymiarze weekendowym (14-16 października) w uroczym zakątku ziemi bytowskiej, w gminie Lipnica, nad małym jeziorem w „Zadorance” (www.domki-kaszuby.pl). Miejsce to i domki część z nas znała już ze spędzonego tam Sylwestra 2010r. Uczestników miało być początkowo 16. Nie dotarli niestety z zawodowych powodów Marek i Krzyś z Warszawy oraz Tomek z Gdyni. Grzybów namiętnie szukali : Kama, Marek i Krzyś (Reda), Wiktor, Rafał, Krzysiek, Łukasz, Avocado, Bogdan, Tomek z Davidem, Grzesiek. Sobotniego wieczoru wspomogali nas Ewunia i Piotr, ale głównie w rozgrywkach w Rummikub. Zwycięzcą rozgrywek został Krzyś … nie grając ani razu (wtajemniczeni tylko wiedzą jak to możliwe), zdobywając w nagrodę płytę STINGA. Dzięki Łukaszowi poznaliśmy nowy gatunek jadalnego grzyba – sarniaka dachówkowatego (nazwa potoczna krowia munia)- na zdjęciu nr 15. Nikt z nas jednak nie zaryzykował spożycia tego grzyba. Jak zwykle serwowane dania w czasie wyjazdu były wyszukane i smaczne ( np. ukraiński gulasz i gołabki „wewnętrzne”). W niedzielne południe musieli już wracać do Warszawy Wiktor i Rafał (odwiezieni do PKSu do Kościerzyny przez Marka i Grześka). A nam pozostałym smutno było opuszczać ten zakątek przepięknej przyrody, ciszy, spokoju … tym bardziej, że znowu mieliśmy PRZEBOSKĄ POGODĘ !!! Niech zazdroszczą ci, którzy nie byli.

div#stuning-header .dfd-stuning-header-bg-container {background-image: url(http://omsk.com.pl/wp-content/uploads/2018/01/f565.jpg);background-size: cover;background-position: center center;background-attachment: initial;background-repeat: initial;}#stuning-header div.page-title-inner {min-height: 460px;}