Na zwariowaną wyprawę zwiadową wybrali się samochodem z Olsztyna : Paweł, Tomek Paszek, Jacek Ł., Tomek K. i Grzesiek. Pojechaliśmy do Piszu aby zaakceptować Pisę jako rzekę spływową … Niestety nasze odczucia po jej ujrzeniu były bardzo negatywne. Musieliśmy podjąć szybką decyzję … Decyzja była jedna – JEDZIEMY DALEJ ! i szukamy. Tak trafiliśmy nad Rospudę. Znaleźliśmy łąkę nad Jeziorem Supienie. A właściciel, pan Paweł, był sympatyczny i zgodził się nas gościć … Ba, obiecał przygotować stoły !














